Empatyczna komunikacja

4 kroki empatycznej komunikacji

W przededniu nadejścia Nowego Roku przypominamy Państwu kilka zasad empatycznej komunikacji licząc na to, że będzie to rok życzliwości i bliskości międzyludzkiej bardziej niż – rok podziałów.

Mówiąc bardzo zgrubnie, empatia emocjonalna to zrozumienie dla stanu uczuć drugiego człowieka. Okazuje się że wyraz tego zrozumienia może być tym, co nas, ludzi, bardzo do siebie zbliża.

Potrzebujemy go zwłaszcza, kiedy przeżywamy coś trudnego, gdy mamy kłopot.

Elementy empatycznej komunikacji to (za Adele Faber i Elaine Mazlish)*:

  1. uważne wysłuchanie,
  2. zaakceptowanie uczuć rozmówcy, nawet, jeśli są dla nas trudne lub zgoła różne od naszych własnych,
  3. próba nazwania tych uczuć (np.: „To brzmi, jak trudna sytuacja. Wyobrażam sobie, że poczułaś/poczułeś…”),
  4. (ewentualnie: Wyobrażone naprawienie kłopotów rozmówcy, np.”Gdyby to tylko ode mnie zależało, urządziłabym to inaczej”, „Fajnie byłoby, gdyby…”).

I jeszcze kilka słów o nadużywanych przez nas reakcjach-komunikatach, które NIE są empatyczne i często powodują, że rozmówca czuje się niezrozumiany lub niewsparty.

Są to:

  1. udzielanie rad (jeśli druga strona wyraźnie o nie nie poprosi),
  2. zaprzeczanie uczuciom (np. „Nie ma się co tak przejmować!”),
  3. obrona kogoś, kto wywołał trudny stan naszego rozmówcy (np. „No ale zrozum też jego perspektywę!”)
  4. odpowiedź „filozoficzna” (np. „Takie już jest życie – niesprawiedliwe”.)
  5. żal/litość (np. „Strasznie mi przykro, biedaku! nie wiem, jak sobie z tym poradzisz.”)
  6. wypytywanie (np. „Ale jak to się stało? Kiedy? Na pewno nie zapomniałaś/nie zapomniałeś o…?Dlaczego…?, etc.)
  7. skupienie na swojej własnej reakcji (np. „Ale mnie przestraszyłaś/przestraszyłeś!”)

* Faber Adele, Mazlish Elaine, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby do nas mówiły. wyd. Media Rodzina, Poznań

Samotność

Kilka słów o samotności…

1. Samotność ma przynajmniej dwa wymiary, które mogą, choć nie muszą współwystępować;

wymiar realny i wymiar emocjonalny, który możemy nazwać poczuciem osamotnienia.

2. Realna samotność dotyka nas wówczas, kiedy faktycznie jest wokół nas zbyt mało ludzi, by zaspokoić różne nasze potrzeby społeczne.

Emocjonalne poczucie osamotnienia może dokuczać nam nawet wówczas, kiedy jesteśmy otoczeni ludźmi, lecz czujemy się od nich w pewien sposób odizolowani psychicznie, oddaleni, pozbawieni więzi i wsparcia, czasami – niepotrzebni.

3. Każdy człowiek może inaczej doświadczać swojej samotności, inny jest też dla każdego z nas poziom jej dokuczliwości. Bywa jednak bardzo dokuczliwa. Długofalowo może obniżać jakość życia i źle wpływać na naszą odporność psychofizyczną.

Przyczyny samotności:

Rozpoznanie przyczyn swojej samotności bywa pomocne w procesie poszukiwania sposobów poradzenia sobie z nią;

1. Niektórzy doświadczają osamotnienia w związku z pewnymi wydarzeniami życiowymi, takimi jak:

śmierć bliskiej osoby, rozpad związku, przejście na emeryturę, zmiana pracy, przeprowadzka do innego miasta czy – kraju.

2. Dla innych samotność staje się kłopotliwa w specyficznym czasie w ciągu roku, np. w Święta, w wakacje, w urodziny.

3. Jeszcze inni narażeni są na samotność w związku ze swoją sytuacją życiową; chorobą, oddaleniem od rodziny, przynależnością do grup mniejszościowych, byciem samotnym rodzicem, opieką nad osobą starszą lub chorą, ubóstwem.

4. Istnieje też grupa osób, które zmagają się z długofalowym głębokim poczuciem osamotnienia niezależnym od realnej sytuacji społecznej. Często są to osoby, którym trudno jest uwierzyć, że mogą być dla kogoś ważne, wartościowe, lubiane, kochane lub że mogą dostać troskę od innych.

Jak radzić sobie z dokuczliwą samotnością?

Nie istnieją uniwersalne sposoby radzenia sobie z samotnością i poczuciem osamotnienia.

Warto podzielić proces ich przełamywania na bardzo małe kroki, pamiętać, że to jest właśnie proces (który trwa w czasie) i potraktować te małe kroki jako „mini-eksperymenty”.

Po każdym eksperymencie dobrze jest przyglądać się swoim uczuciom i sprawdzać, na ile osamotnienie się zmniejszyło i jaki jest ogólny bilans naszych odczuć – czy jesteśmy bardziej zmęczeni, zniechęceni, czy – spełnieni, zadowoleni?

  1. Pierwszym kroczkiem może być, na przykład wychodzenie do miejsc takich jak park, trasa spacerowa, kawiarnia, gdzie możemy pobyć wśród ludzi bez presji rozmawiania. Miłe może być dołączenie do sąsiedzkich grup działających online i „w realu”.
  2. Drugim – podjęcie wspólnej aktywności z innymi (jak spacery z psami, gry sportowe, nauka nowej umiejętności w grupie lub dołączenie do grupy zainteresowań). Początkowo można również podejmować takie próby jako obserwator lub online.Grupowe zajęcia mają dodatkowo tę zaletę, że możemy poszukać w grupie osób, które odpowiadają nam pod względem temperamentu i sposobu bycia.
  3. Bardzo budującym sposobem wychodzenia w stronę ludzi może być udział w wolontariatach i pomoc innym (dobrym przykładem jest pomoc seniorom w robieniu zakupów, organizacja zbiórki dla schroniska, etc). Poczucie bycia potrzebnym może bardzo korzystnie wpywać na zmniejszanie poczucia osamotnienia.
  4. To, co może zbliżyć nas do innych, to także proszenie o pomoc. Należy nam się pomoc. Mało tego, niektórzy chcą nam pomóc i czuć się dla nas ważni, potrzebni.
  5. Trudnym, choć być może – najważniejszym krokiem jest mówienie innym ludziom o swoich wewnętrznych przeżyciach; osamotnieniu, bezradności, smutku, lęku i innych uczuciach i potrzebach. Rozmowa o swoich wewnętrznych doświadczeniach, to jedna z najbardziej zbliżających, budujących więź aktywności, jakie wypracowała ludzkość.

Jeśli trudno nam zaufać i otworzyć się w ten sposób przed ludźmi, których spotykamy na codzień, można zacząć od telefonu na anonimową infolinię lub chat wsparcia psychicznego (https://forumprzeciwdepresji.pl/wazne-telefony-antydepresyjne), dołączyć do grupy wsparcia (bardzo dużo takich grup samopomocowych działa teraz online) lub udać się po pomoc do profesjonalisty – na konsultację psychologiczną, podczas której dostaniemy zrozumienie, wsparcie emocjonalne i dalsze wskazania.

W przypadku osób cierpiących z powodu głębokiego długofalowego poczucia osamotnienia pomocna może okazać się psychoterapia.

Autor: Paulina Michalik, na podstawie https://www.nhs.uk/